Podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary – proces Aleksandra G. (rozprawa 22.06.2016) – media: minusy i plusy

Proces w sprawie jednej z najpoważniejszych zbrodni w historii Polski po 1989 roku i w sprawie jedynego w naszym kraju zabójstwa dziennikarza w celu uniemożliwienie mu publikacji wyników jego ustaleń odbywa się obecnie bez udziału stacji komercyjnych telewizji, tak ogólnopolskich (TVN i Polsat) jak i regionalnej (WTK). Nie jest też relacjonowany przez ogólnopolską prasę. Tymczasem na sali sądowej przedstawiane są ważne okoliczności dotyczące zbrodni, której ofiarą padł dziennikarz.

Z uwagi na to, że w wyniku działań oskarżonego i przy pasywnej postawie oskarżyciela (Prokuratury Regionalnej w Krakowie) zostałem pozbawiony możliwości obserwacji procesu, moja wiedza o nim oparta jest na medialnych relacjach z rozprawy, które konfrontuje wzajemnie oraz z tym, co wiem od lat zajmując się sprawą Ziętary. Poniżej wnioski na ten temat.

PLUSY

PAP – za obszerną relację przedstawiającą niemal wszystkie istotne okoliczności rozprawy.

Gazeta Wyborcza Poznań – za najlepiej oddające istotę sprawy przedstawienie ważnych dla procesu zeznań Beaty S. byłej partnerki Jarosława Ziętary.

Głos Wielkopolski – za najlepiej oddające istotę sprawy przedstawienie zeznań byłego policjanta Zdzisława S. do którego gangster Maciej B ps „Baryła” zwrócił się, by ujawnić swoją wiedzę na temat porwania i zabójstwa Ziętary oraz zeznań b. policjanta Edwarda P. na temat Przemysława C., który miał brać udział w porwaniu dziennikarza.

TVP Poznań (Teleskop) – za wyczerpujące przedstawienie kwestii zarządzonej na wniosek obrońcy oskarżonego konfrontacji między gangsterem Maciejem B. ps. „Baryła”, a przedstawicielem Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary

MINUSY

Radio Merkury – podobnie jak poprzednio, relacja tylko z fragmentu rozprawy, z zaledwie części zeznań Beaty S., pominięciem istotnych dla procesu okoliczności, o których mówiła w sądzie była partnerka zabitego dziennikarz, zeznań innych świadków i innych ważnych okoliczności rozprawy.

TVP Poznań (Teleskop) – zmarginalizowanie istotnych zeznań policjantów i pominięcie ważnych zeznań byłego pracownika Elektromisu, kilkakrotne wspominanie o Ziętarze jako o osobie zaginionej.

Gazeta Wyborcza Poznań – za pominięcie wszelkich kwestii dotyczących przedstawiciela Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary, nazwanie Ziętary osobą zaginioną, a nie ofiarą zbrodni oraz pominięcie, że były pracownik Elektromisu potwierdził, że w firmie tej bywał Zdzisław W. (tym dziwniejsze pominięcie, że W. był jednym z negatywnych bohaterów opublikowanego przed laty w Wyborczej artykułu o korupcji w poznańskiej policji), którym interesował się Ziętara.

Głos Wielkopolski – za pominięcie wszelkich kwestii dotyczących przedstawiciela Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary.

PAP – minus za pomieszanie w pierwszej relacji (została poprawiono, ale część mediów już korekty nie zamieściła), powierzchowne potraktowanie zeznań byłych policjantów i nazwanie Ziętary zaginionym.

Polsat News (serwis internetowy) – za usunięcie z relacji PAP wszelkich kwestii dotyczących przedstawiciela Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary i przedstawienie oskarżających  wypowiedzi obrońcy Aleksandra G. bez odniesienia do nich zawartego w oświadczeniu Komitetu Społecznego.

PS. Wszystkie media błędnie (ale z powodu pomyłki świadka) podały, że podczas drugiego poznańskiego śledztwa jego ustalenia ujawnił tygodnik „Miliarder”. To że nie podano, że była to gazeta holdingu Elektromis to jedno, ale istotniejsze jest, że przeciek ten był opublikowany w innej gazecie Elektromisu – „Dzienniku Poznańskim”, o czym jest obszernie w książce „Sprawa Ziętary”.

Aleksander G. przed sądem w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary – rozprawa, PROŚBA i oświadczenie

W związku z kolejną rozprawą Aleksandra G. oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary ważna PROŚBA do mediów: W powodu oświadczenia pełnomocnik oskarżonego składającego się z licznych zarzutów proszę o nie publikowanie go bez przedstawienia także stanowiska drugiej strony – osób i instytucji oskarżanych w tym oświadczeniu o działania rzekomo niezgodne z prawem. 

Stanowisko w związku z oświadczeniem przesłanym mediom przez pełnomocnik Aleksandra G. oskarżonego o podżeganie do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary:

Zawarta w przesłanym dzisiaj oświadczeniu informacja o tym, że Aleksander G. nie będzie kontaktował się z mediami osobiście wydaje się być tylko przyczynkiem do publicznego sformułowania szeregu oskarżeń dotyczących śledztwa, prokuratury oraz procesu i wywołania wrażenia o rzekomych nieprawidłowościach. Na to wskazują zawarte w oświadczeniu stwierdzenia o rzekomym dowodach procesowych nie opartych na prawdzie i to uzyskanych rzekomo z rażącym naruszeniem prawa, a ponadto rzekomym naruszaniu prawa oskarżonego do obrony. Te bardzo stanowcze wypowiedzi nie są jednak poparte żadnym wiarygodnym uzasadnieniem. Tak samo jak nie były niczym potwierdzone wcześniejsze twierdzenia Aleksandra G., że Jarosław Ziętara wciąż żyje.
To w rzeczywistości agresywna w wymowie linia obrony mająca służyć wywołaniu wrażenia, że podczas śledztwa doszło do nieprawidłowości, a Aleksander G. jest oskarżony bezpodstawnie. Tymczasem podczas postępowania dowodowego prowadzonego przed Sądem Okręgowym w Poznaniu wychodzą na jaw liczne okoliczności zgodne z tezami aktu oskarżenia. Dotyczy to częściowo nawet świadków powołanych przed sąd przez oskarżonego.
Oskarżony ma oczywiście prawo do obrony i może z niego korzystać – sam i za pośrednictwem swojego obrońcy – stosując także działania w rodzaju wspomnianego oświadczenia. Proszę jednak przedstawicieli mediów o nie podchodzenie do nich w sposób bezkrytyczny i zapewnienie możliwości wyrażania stanowiska wobec takich i podobnych działań pełnomocnika oskarżonego o podżeganie do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary.

Krzysztof M. Kaźmierczak
przedstawiciel Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary
ag22czerwca

Proces Aleksandra G. (rozprawa 19.05 2016) – media: minusy i plusy

Zainteresowanie mediów sprawą jednej z najpoważniejszych zbrodni w naszym kraju słabnie. Brak na sali sądowej dziennikarzy ogólnopolskich stacji telewizyjnych, rozgłośni i gazet to nie jedyny tego symptom. Drugi dzień majowej tury procesu, chociaż merytorycznie ważniejszy od pierwszego,  spotkał się ze znacznie mniejszą liczbą publikacji internetowych opartych na relacji dziennikarzy PAP.  Poniżej krótko o medialnych relacjach z rozprawy.

PLUSY

TVP Poznań (Teleskop) – podobnie jak dzień wcześniej kompleksowa relacja z mocno zaakcentowanymi wszystkim najważniejszymi kwestiami.

PAP – za obszerną relację dotyczącą istotnych do zrozumienie całości sprawy Ziętary zeznań Piotra Talagi.

Głos Wielkopolski i Gazeta Wyborcza (Poznań) – za obszerne relacje z procesu.

MINUSY

Radio Merkury – relacja tylko z pierwszej części rozprawy, w której zeznawali świadkowie powołani przez oskarżonego, bez odniesienia, że są one w części sprzeczne z faktami, co wykazał sąd, a na dodatek z pominięciem istotnej kwestii śmierci byłego antyterrorysty. Brak jakiejkolwiek relacji w serwisie internetowej radia

PAP – za sprzeczną z aktem oskarżenia informacje, że Jarosław Ziętara zajmował się „prowadzeniem nielegalnego handlu alkoholem i papierosami przez firmy G.” oraz pominięcie zeznań świadków potwierdzających, że Aleksander G. bywał w siedzibie Elektromisu, a Jarek Ziętara został pobity przez strażników gdy fotografował ciężarówki wjeżdżające do siedziby holdingu.