O Jarku
Jarosław Ziętara urodził się w 1968 roku Bydgoszczy, ale w ostatnich latach życia mieszkał w Poznaniu. Był absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Koledzy ze studiów i redakcji wspominają go jako ambitnego, inteligentnego człowieka, dla którego dziennikarstwo było prawdziwą pasją.
Ziętara mimo młodego wieku miał spore doświadczenie zawodowe. Pracował jako dziennikarz od początku studiów. Był podporą poznańskiego radia akademickiego, kierował Uniwersyteckim Centrum Radiowym. Jeszcze jako student publikował w tygodniku „Wprost”, „Gazecie Wyborczej”, „Kurierze Codziennym” i „Dzisiaj”. W „Gazecie Poznańskiej” zajmował się m.in. tematyką polityczną i aferami gospodarczymi. Niedługo przed uprowadzeniem opisał przekręty w bazach państwowych przedsiębiorstw transportowych. Sprawa przyniosła mu rozgłos, jego tekst przedrukowała „Rzeczpospolita”.
Grał w siatkówkę, był zakochany w górach. Lubił muzykę – najbardziej U2 i Voo Voo.

W statystykach poznańskiej policji Ziętara nie figuruje jako ofiara zabójstwa czy uprowadzenia, chociaż umorzone w 1999 roku śledztwo prokuratury prowadzono w sprawie porwania i morderstwa dziennikarza. Dla policji jest on wciąż osobą zaginioną, chociaż już wiele lat temu Ziętara został urzędowo uznany za zmarłego.

Symboliczny grób dziennikarza znajduje się na cmentarzu w rodzinnej Bydgoszczy. Obok mogił rodziców, którzy poświęcili wiele lat życia na bezskuteczne domaganie się wyjaśnienia losu ich syna.

