Tablica pamięci Jarosława Ziętary – rozliczenie i odsłonięcie

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Jarosława Ziętarę na budynku przy ul. Kolejowej w Poznaniu odbędzie się 10 listopada o godz. 12:00. Nastąpi to dokładnie pięćsetnego dnia od skierowania do sądu pierwszego aktu oskarżenia w sprawie zabójstwa dziennikarza. Szczegóły na temat tego wydarzenia wkrótce.

Wynik zbiórki jest zaskakująco pozytywny.  Na konto Komitetu Społecznego Upamiętnienia Jarosława Ziętary wpłacono łącznie 17.885 zł (różnica z poddanym wyżej saldem – 35 zł – to pobrane przez bank koszty rachunku). Przekazywano kwoty od 20 do 5.000 zł – większość wspierających inicjatywę była z Wielkopolski, ale nie brakowało datków z innych regionów kraju.  Poddany anonimizacji danych osobowych wyciąg z konta zostanie opublikowany w przyszłym tygodniu.

Według ostatecznego kosztorysu przedstawionego przez autora tablicy, rzeźbiarza Romana Kosmalę całkowity koszt jej wykonania i montażu zamknie się w kwocie 8.020 zł (brutto). Trudno żeby zwracać część darowanych  pieniędzy – byłoby to fizycznie kłopotliwe w realizacji, a przede wszystkim mogłoby urazić darczyńców, bo trzeba by zdecydować kogo datek odrzucić. W tej sytuacji Komitet Społeczny Upamiętnienia Jarosława Ziętary zdecydował, że nadwyżka zostanie przeznaczona także na upamiętnienie dziennikarza. Wydana zostanie bezpłatna broszura informująca o sprawie Ziętary, a pozostałe pieniądze posłuż do ustanowienia Nagrody im. Jarosława Ziętary dla młodych dziennikarzy – będzie ona przyznawana od przyszłego roku.

Wszelkie formalności związane z realizacją inicjatywy zostały spełnione – zajęły one kilka miesięcy. Teraz trwają finalne prace wykończeniowe przy realizacji tablicy. Szczegóły na ten temat, w tym zdjęcia, w przyszłym tygodniu.

Podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary – proces Aleksandra G. (rozprawa 22.06.2016) – media: minusy i plusy

Proces w sprawie jednej z najpoważniejszych zbrodni w historii Polski po 1989 roku i w sprawie jedynego w naszym kraju zabójstwa dziennikarza w celu uniemożliwienie mu publikacji wyników jego ustaleń odbywa się obecnie bez udziału stacji komercyjnych telewizji, tak ogólnopolskich (TVN i Polsat) jak i regionalnej (WTK). Nie jest też relacjonowany przez ogólnopolską prasę. Tymczasem na sali sądowej przedstawiane są ważne okoliczności dotyczące zbrodni, której ofiarą padł dziennikarz.

Z uwagi na to, że w wyniku działań oskarżonego i przy pasywnej postawie oskarżyciela (Prokuratury Regionalnej w Krakowie) zostałem pozbawiony możliwości obserwacji procesu, moja wiedza o nim oparta jest na medialnych relacjach z rozprawy, które konfrontuje wzajemnie oraz z tym, co wiem od lat zajmując się sprawą Ziętary. Poniżej wnioski na ten temat.

PLUSY

PAP – za obszerną relację przedstawiającą niemal wszystkie istotne okoliczności rozprawy.

Gazeta Wyborcza Poznań – za najlepiej oddające istotę sprawy przedstawienie ważnych dla procesu zeznań Beaty S. byłej partnerki Jarosława Ziętary.

Głos Wielkopolski – za najlepiej oddające istotę sprawy przedstawienie zeznań byłego policjanta Zdzisława S. do którego gangster Maciej B ps „Baryła” zwrócił się, by ujawnić swoją wiedzę na temat porwania i zabójstwa Ziętary oraz zeznań b. policjanta Edwarda P. na temat Przemysława C., który miał brać udział w porwaniu dziennikarza.

TVP Poznań (Teleskop) – za wyczerpujące przedstawienie kwestii zarządzonej na wniosek obrońcy oskarżonego konfrontacji między gangsterem Maciejem B. ps. „Baryła”, a przedstawicielem Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary

MINUSY

Radio Merkury – podobnie jak poprzednio, relacja tylko z fragmentu rozprawy, z zaledwie części zeznań Beaty S., pominięciem istotnych dla procesu okoliczności, o których mówiła w sądzie była partnerka zabitego dziennikarz, zeznań innych świadków i innych ważnych okoliczności rozprawy.

TVP Poznań (Teleskop) – zmarginalizowanie istotnych zeznań policjantów i pominięcie ważnych zeznań byłego pracownika Elektromisu, kilkakrotne wspominanie o Ziętarze jako o osobie zaginionej.

Gazeta Wyborcza Poznań – za pominięcie wszelkich kwestii dotyczących przedstawiciela Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary, nazwanie Ziętary osobą zaginioną, a nie ofiarą zbrodni oraz pominięcie, że były pracownik Elektromisu potwierdził, że w firmie tej bywał Zdzisław W. (tym dziwniejsze pominięcie, że W. był jednym z negatywnych bohaterów opublikowanego przed laty w Wyborczej artykułu o korupcji w poznańskiej policji), którym interesował się Ziętara.

Głos Wielkopolski – za pominięcie wszelkich kwestii dotyczących przedstawiciela Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary.

PAP – minus za pomieszanie w pierwszej relacji (została poprawiono, ale część mediów już korekty nie zamieściła), powierzchowne potraktowanie zeznań byłych policjantów i nazwanie Ziętary zaginionym.

Polsat News (serwis internetowy) – za usunięcie z relacji PAP wszelkich kwestii dotyczących przedstawiciela Komitetu Społecznego im. Jarosława Ziętary i przedstawienie oskarżających  wypowiedzi obrońcy Aleksandra G. bez odniesienia do nich zawartego w oświadczeniu Komitetu Społecznego.

PS. Wszystkie media błędnie (ale z powodu pomyłki świadka) podały, że podczas drugiego poznańskiego śledztwa jego ustalenia ujawnił tygodnik „Miliarder”. To że nie podano, że była to gazeta holdingu Elektromis to jedno, ale istotniejsze jest, że przeciek ten był opublikowany w innej gazecie Elektromisu – „Dzienniku Poznańskim”, o czym jest obszernie w książce „Sprawa Ziętary”.